Czekoladoholizm

domino-effect.jpgCzekolada większości z nas kojarzy się pozytywnie. Ot taka mała przyjemność, na którą pozwalali nam rodzice już od najmłodszych lat. Niektórzy może nawet pamiętają wyrób czekoladopodobny, jako jeden z kultowych symboli PRL. Dziś wyrób czekoladopodobny rozumiany jest jako synonim czegoś gorszego. Interesujące jednak jest to, że społeczeństwo polskie miało tak dużą słabość do czekolady, że nawet władza musiała tą potrzebę zaspokoić!

Czekolada reklamowana jest jako źródło przyjemności i niepowtarzalnych doznań smakowych, poprawia nam nastrój i sprawność umysłową. Większości z nas trudno byłoby temu zaprzeczyć. Co zawiera „kostka szczęścia” i co powoduje, że tak trudno nam z niej zrezygnować?

Czekolada składa się w większości z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego, środka słodzącego i najróżniejszych dodatków smakowych. W zależności od tego czy mamy do czynienia z czekoladą gorzką, mleczną czy białą, zawartość kakao jest w niej różna. Jeżeli chodzi o skład chemiczny czekolady, to trzeba pamiętać, że zawiera ona składniki o działaniu psychoaktywnym. Największy wpływ ma na nas teobromina. Jest to główny alkaloid nasion kakaowca, ma działanie stymulujące (a także moczopędne). Teobromina ma działanie uzależniające. Drugim składnikiem czekolady, który zasługuje na nasza uwagę jest kofeina. Zawartość kofeiny w tabliczce czekolady jest nieco mniejsza niż teobrominy. Tabliczka czekolady zawiera tyle samo kofeiny co ¼ filiżanki kawy. Choć wydaje się to niezbyt wielką ilością, to  jednak połączenie kofeiny i teobrominy ma już znaczący wpływ na nasz organizm. Te dwie substancje czynne odpowiadają właśnie za poprawę naszego nastroju i podniesienie naszej sprawności umysłowej.Inną substancją psychoaktywną, która zawarta jest w  czekoladzie to tzw.  „hormon miłości, czyli fenyloetyloamina.

Obecność tych trzech substancji ma dla zjadaczy czekolady niebezpieczne skutki- może prowadzić do nałogu. Jak wskazują badania przeprowadzone w Oksfordzie, mózg ma zamiłowanie do czekolady. Ponadto autorzy badań wskazują, że w przypadku niektórych osób upodobanie do czekolady rzeczywiście przypomina uzależnienie, czego dowodem jest aktywizacja rejonów mózgu odpowiedzialnych za powstawanie przyzwyczajeń i uzależnienie od leków już na sam widok czekolady. Zgubne działanie na czekoladoholików ma połączenie wrażeń smakowych z widokiem czekolady. Kumulacja oddziaływań na zmysły jest o wiele trudniejsza do przezwyciężenia niż pojedyncze działanie. Nałogowe jedzenie czekolady ma także wiele innych, negatywnych skutków. Między innymi będzie to problem natury psychologicznej a także problemy zdrowotne związane z próchnicą, zbyt wysokim poziomem cukru we krwi itp.

Bez względu na niebezpieczny wpływ czekolady na człowieka jej działanie niesie także wiele pozytywnych aspektów. Dietetycy podkreślają, że gorzka czekolada (60% kakao lub więcej) ma dobry wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Kakao zawiera bowiem mnóstwo przeciwutleniaczy (flawonoidów). Gorzka czekolada redukuje ryzyko powstawania chorób układu krwionośnego, obniża ciśnienie krwi, zwiększa wrażliwość na insulinę.

Na szczęście można powiedzieć, że czekolada jest dla ludzi! Jednak i w przyjemnościach należy zachować umiar, by nie doprowadzić do uzależnienia.

W kolejnym artykule wiecej uwagi poświęce uzależnieniu od jedzenia i sposobom uwalniania się od nałogu, co również dotyczy czekoladohilizmu.

 

                                                                                                          Opracowanie: Inga Prusa