Kultura chudości

Kultura chudości

wenus-z-milo-aphrodite-of-milos.jpg

 

Zdaniem socjologów XXI wiek charakteryzuje się kultem ciała. Jednym z jego elementów jest „mit piękna”[1], o którym pisze Naomi Wolf. Zdaniem publicystki jest to jeden ze sposobów uprzedmiotowienia kobiety w patriarchacie w celu jej kontrolowania. Jest to zachęcenie kobiet do mierzenia własnej wartości przez pryzmat wyglądu zewnętrznego. Przekaz kulturowy jest prosty: kontrolujesz swoje życie w takim stopniu jak swoje ciało. Nasi przodkowie całkiem inaczej rozumieli ciało i jego wpływ na własne życie.

            Analizę kanonów piękna w odniesieniu do kobiecego ciała przeprowadziła Anna Brytek – Matera w swojej monografii[2]. Według autorki starożytni za wzór kobiecego ciała stawiali sobie sylwetkę bogini Afrodyty. Jej wymiary były zgodne z klasycznym kanonem piękna. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj jej smukła sylwetka, silne uda, szerokie ramiona i krągłe piersi. Wieki średnie stanowczo odwróciły swoja uwagę od cielesności za prymat uznając duchowość. Umartwianie ciała, w którym nawet nie próbowano doszukać się dobrych stron, skutkowało kultem smukłej, wręcz chłopięcej sylwetki. Wszelkie symbole erotyczne pozostawały tajemnicą- brak biustu, wąskie biodra i skrywane włosy to przykłady średniowiecznych praktyk kobiecego ciała.

            Kolejno po latach ciemnych i smutnych nastąpił rozkwit humanizmu. Renesans skierował wszystkie kierunki nauki i sztuki ku człowiekowi. Po latach umiarkowanej normalności w stosunku do kobiecego ciała, gdzie na nowo stało się ono świątynia ducha, nastąpiły ciężkie lata wojen. Głód, niedostatek i ciągłe zagrożenie z jakim mieli do czynienia mieszkańcy Europy na przełomie XVI i XVII wieku, zapoczątkował nowe podejście. Barok, o którym mowa zwrócił się ku cielesności i uciechom z ciała płynącym. Otyłość królowała na dworze i wśród mieszczan. Była oznaką obfitości, piękna i bogactwa. Stanowiła gwarancję płodności, dojrzałości seksualnej i zdolności przetrwania głodu na wypadek wojny.

            Wiek XIX z kolei rozpoczął nową, jak na owe czasy modę. Pożądaną sylwetką kobiety stała się tzw. „talia osy”, którą osiągano za pomocą gorsetu. Biust i biodra nadal miały pozostać duże. Kobiety, które nie zostały obdarzone w tym względzie obficie przez naturę, wypychały sobie biodra watą. „Talia osy” zapoczątkowała modę na coraz szczuplejszą sylwetkę. W latach dwudziestych XX wieku królował kult na kościste, płaskie sylwetki bez bioder i biustu. Moda na chłopczyce nie trwała jednak długo. Wojenna zawierucha na nowo zwróciła się ku kobietom o „obfitych” kształtach, co rozumiano jako dzisiejszą figurę klepsydry. Między innymi dzięki tej modzie zaistniała w latach pięćdziesiątych Marlin Monroe, która do dnia dzisiejszego uznawana jest za symbol seksu. Od lat sześćdziesiątych XX wieku na salony wkroczył kult szczupłej sylwetki zapoczątkowany przez Twiggy. Po dzień dzisiejszy najbardziej pożądaną sylwetką w świecie mody i show biznesu pozostaje szczupła figura. W skrajnych przypadkach mamy do czynienia z ciałami młodych kobiet, które bardziej przypominają mężczyzn niż kobiety.

 

Pożądane BMI na przestrzeni wieków w europejskiej kulturze

 

wzrost [cm]

waga [kg]

biust [cm]

talia [cm]

biodra [cm]

BMI

Afrodyta

175

75

90

70

100

24,5

Średniowieczna dama

165

40

85

60

80

14,7

Kobieta w Baroku

170

100

110

100

140

34,6

Chłopczyca z lat 20. XX w

170

45

75

55

85

15,6

Marlin Monroe

168

65

96

59

91

23,0

Twiggy

165

40

79

56

81

14,7

Tabela 1. Opracowanie własne na podstawie danych z Brytek- Matera A., Obraz ciała- obraz siebie. Wizerunek własnego ciała w ujęciu psychospołecznym, s. 33-39.

 

Na podstawie zestawienia można wysnuć jeden, zaskakujący wniosek. Wzorując się na zapoczątkowanym przez Twiggy kanonie szczupłego ciała kobiety, pożądany wskaźnik BMI jest równy wskaźnikowi damy ze Średniowiecza. Biorąc pod uwagę kontekst kulturowy, pozostajemy w zupełnej sprzeczności. Jest to zestawienie epoki duchowości z kultem ciała, aseksualności z erotyzacją życia codziennego! Wskazanie czynnika kulturowego jako determinanty występowania zaburzeń w odżywianiu jest niewystarczający, choćby ze względu na podobieństwo kanonów piękna wywodzącego się ze średniowiecza w zestawieniu z dzisiejszym modelem. Epidemiologia występowania anoreksji (w dzisiejszym rozumieniu choroby) też nie jest jednoznaczna w odniesieniu do wieków średnich. Co prawda najstarsze wzmianki o ograniczaniu ilości i rodzaju pokarmu odnajdujemy w średniowiecznych żywotach świętych, jednak miały one zupełnie inne źródło niż dzisiaj. Wówczas ograniczenie pokarmu i umartwianie własnego ciała było powszechną formą poszukiwania świętości. Zdaniem Macieja Pileckiego trudno stwierdzić czy przypadki „świętego jadłowstrętu” były średniowiecznymi odpowiednikami jadłowstrętu psychicznego.[3] Zdaniem niektórych badaczy podobieństwa pomiędzy odmową jedzenia w średniowieczu i współcześnie rozumianego jadłowstrętu psychicznego występują, jednak zwracają uwagę na różną ich etiologię. Współcześnie przyczyna jadłowstrętu psychicznego jak sama nazwa skazuje, upatrywana jest w psychice człowieka, dawniej była to przypadłość bardziej powierzchowna, związana z kontekstem społecznym.

 

opracowanie: Inga Prusak

 



[1]    Wolf N., Mit Piękności [w:] Antropologia Ciała. Zagadnienia i wybór tekstów, Warszawa 2008,  s. 103-108;

[2]    Brytek- Matera A., Obraz ciała- obraz siebie. Wizerunek własnego ciała w ujęciu psychospołecznym, Warszawa, 2008, s. 33-39;

[3]    Pilecki M., Historia zaburzeń odżywiania się [w] Józefik B., Anoreksja i bulimia psychiczna. Rozumienie i leczenie zaburzeń odżywiania, Kraków, 1999, s. 18;